no więc korzystając z chwili wolnej, piszę notkę, która być może będzie w ogóle ostatnia. ale za to dodałam dwa linki: jeff’a buckley’a i kabaret hrabi (joasia się cieszy, taka fajna niespodzianka).
pojutrze lecę do londynu. mam zamiar nigdy nie wrócić. pewnie to zostanie tylko zamiarem, ale kto wie, może się uda… może odkryję w sobie pokłady wielkiej siły i dam radę utrzymać się w garści. zobaczymy, czy kochany pomoże. dlaczego ja nie potrafię jak normalny człowiek wymysleć sobie sposobu na siebie i swojego miejsca na świecie i walczyc o to? dlaczego, cokolwiek, czego się podejmuję, już na starcie uważam za do niczego? jak mnie to wkurwia! może to lotnisko będzie inne… już mam dość. zaczynam kombinować jak zabić się tak, żeby jak najmniej bolało. nie obchodzą mnie inni. a już najmniej moja rodzina. chwilami tak ich nienawidzę, że mogłabym pozabijać.
niby ma być fajnie, a jest… do kitu. dobrze, że jest […]
Original post by opala3
0 responses so far ↓
There are no comments yet...Kick things off by filling out the form below.
Leave a Comment