się opuściłam w pisaniu, ale jakoś weny nie było.
4ego lecę do londynu. krzychu czeka podobno. “teściowa” przeżywa najbardziej. wysoce prawdopodobne jest, że pracować będę na heathrow (terminal cargo - który, nie wiem). coś czuję, że będzie kiszka z tego jakaś niefajna. jak ktoś zna kogoś, kto chce wynająć pokój w mieszkaniu blisko heathrow, to chętnie namiary wezmę
Original post by opala3
0 responses so far ↓
There are no comments yet...Kick things off by filling out the form below.
Leave a Comment